Joga konserwatywna i joga progresywna

Wiele osób wierzy, że fizyczne ćwiczenia jogi mają starożytne pochodzenie, więc muszą być doskonałe i nie należy ich rozwijać lub w żaden sposób zmieniać. Jest jednak inaczej.

Joga przez tysiące lat była sztuką medytacji. Nieliczne ćwiczenia fizyczne pojawiły się w jej obrębie w okresie średniowiecza, nie miały na celu rozwoju ciała fizycznego, lecz dokonanie jego „alchemicznej transformacji”. Joga jako trening prozdrowotny pojawiła się dopiero na początku XX w., z tego okresu pochodzi przynajmniej 90% ćwiczeń wykonywanych obecnie na zajęciach jogi. Zręby współczesnej hathajogi ukształtowało kilku wybitnych nauczycieli-eksperymentatorów w latach 20′ i 30′ ubiegłego wieku. Stosunek do ich dziedzictwa definiuje dwa główne nurty we współczesnej jodze.

Część nauczycieli dokonała swoistej sakralizacji i rytualizacji technik stworzonych przez mistrzów z tamtych czasów. Uznała je za zamkniętą księgę, ideał który można tylko odtwarzać nie dodając nic od siebie. Takie podejście trwale zatrzymało rozwój niektórych odmian hathajogi. Mają one ograniczoną i coraz mniejszą zdolność do wychodzenia naprzeciw potrzebom współczesnych ludzi. Czasami wręcz uparcie kontynuują nauczanie szkodliwych, archaicznych ćwiczeń, ignorując fakt, że wiele osób nabawiło się przez nie kontuzji.

Całe szczęście, że większość nauczycieli jogi poszła inną drogą, rozwijając podejście racjonalne, humanistyczne. Dla nich na pierwszym miejscu jest dobro uczniów. Są otwarci na uczenie się i zmiany. Dziedzictwo dawnych mistrzów traktują jako punkt wyjścia, rozwijając je i doskonaląc. Korzystają pełnymi garściami z nowych osiągnięć nauk biomedycznych. Pielęgnują uniwersalne, ogólnoludzkie przesłanie filozofii jogi, wolne od naleciałości Hinduizmu i innych religii. Do tego nurtu należy przyszłość. Choć podejście rytualne, dogmatyczne kusi wiele osób prostymi odpowiedziami na trudne pytania lub egzotycznymi elementami zaczerpniętymi z religii, ludzie bardziej potrzebują jogi, która się rozwija i wychodzi naprzeciw ich potrzebom. Teraz nawet bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

autor: Radek Rychlik